Część główna

Kociaki w reklamówce

Cztery kociaki uratowali od niechybnej śmierci Boże na i Rafał spod Radłowa. Nr d brzegiem stawu znaleźli oni reklamówkę, obciążoną kamieniem, w której były ledwo żywe, wygłodniałe i słabe zwierzęta.

Przypadki porzucania zwierząt mnożą się szczególnie podczas wakacji. Jak przekonuje Krzysztof Giemza z fundacji "Zmieńmy świat" sporo osób wyjeżdżając na urlop, pozbywa się swoich ulubieńców, niejednokrotnie w wyjątkowo okrutny sposób. - Ci najbardziej zwyrodniali potrafią przywiązać psa w środku lasu do drzewa i podpalić trawę wokoło - mówi. - A przecież rozwiązań jest mnóstwo. Są przecież hotele dla zwierząt, wyjeżdżając na urlop możemy też poprosić o przysługę sąsiada czy kogoś z rodziny. Nasuwa się pytanie . czego możemy się spodziewać kiedyś dla siebie, jeżeli teraz bezdusznie pozbywamy się z domu wiernego towarzysza, skazując go na pewną śmierć.

Analizując przypadek z Radłowa pracownicy fundacji przypominają, że we wszystkich tarnowskich lecznicach weterynaryjnych można bez płatnie uśpić ślepe mioty. - Jest to przecież o wiele bar dziej humanitarny sposób pozbycia się niechcianych zwierząt niż wyrzucenie w reklamówce do rzeki - wyjaśnia Anna Giemza.

Uratowane kociaki po dwóch dniach nabrały siły i życia. Pracownicy fundacji pilnie poszukują dla nich nowego domu. Można dzwonić pod numer: 621-95-11. (pach)