Część główna

Koty poszukują nowego domu. Uratowane w pożarze

Cztery koty, które cudem przeżyły w pożarze, do jakiego doszło na Osiedlu 25-lecia w Tarnowie, poszukują teraz nowego domu.

Właścicielka kotów zmarła w szpitalu nie odzyskawszy przytomności. W tragicznym pożarze zginął też jej mąż i syn. Zaraz po akcji gaśniczej trudno było zliczyć, ile faktycznie kotów zdołało się uratować. Wkrótce okazało się, że dziewięć czworonogów zginęło w pożarze, cudem przeżyły tylko cztery. Koty trafiły do działającej w Tarnowie fundacji "Zmieńmy świat", gdzie wkrótce zostaną Wysterylizowane i wykastrowane, odpchlone i odrobaczone. - Czekają na nowy dom i ludzi, którzy zechcą im przywrócić nadzieję - mówi Anna Giemza z fundacji. - Trzy z nich to kotki, a jeden to kocur. Wszystkie koty są bardzo łagodne, spokojne i nauczone czystości. Dwie kotki doszły już do siebie, pozostałe koty, które znaleziono dopiero trzeciego dnia po pożarze są jeszcze apetyczne, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Są przebadane przez weterynarza i jedynym śladem po przeżytym pożarze jest zakurzone od sadzy futerko. Wszystkie są przyzwyczajone do życia w mieszkaniu, bowiem nie wychodziły na zewnątrz.

Fundacja szuka dla kotów nowych domów i ludzi, którzy zechcą poświęcić im czas i okazać ciepło. Zainteresowani proszeni są o kontakt, tel.: 0606 124 073. Uratowane koty można oglądać w Internecie na stronach: www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl. (K-a)